Barcelona na Santiago Bernabeu zremisowała z Realem Madryt 2:2 (1:2). W meczu przeważała drużyna Jose Mourinho, aczkolwiek przez niewykorzystane sytuacje Benzemy Barcelona mogła cieszyć się dobrym rezultatem przed rewanżem na Camp Nou.
Po pierwszych 45 minutach Barcelona wygrywała 2:1. Pierwszą bramkę strzelił Oezil i Los Blancos wyszli na prowadzenie. Warto zaznaczyć, że bardzo dobrą asystą popisał się Benzema. Gdy wydawało się, że Real z czasem zdobędzie kolejne gole, to David Villa fantastycznym uderzeniem na dalszy słupek z dystansu pokonał Casillasa. Real przeważał, ale w 44 minucie objawił się geniusz Messiego, który dość szczęśliwie wyszedł sam na sam z bramkarzem i było już 2:1 dla Barcy.
Futbol jest okrutny – te przysłowie sprawdziło się idealnie bo Real przeważał nad Barcą. Wydawało się, że Jose Mourinho jest pewien wygranej Realu po bramce na 1:0 strzelonej w 13 minucie. Villa i Messi założenia i przewidywana szkoleniowca Realu doszczętnie zniszczyli. Wyświechtane powiedzenie – szczęście sprzyja lepszym – świetnie pasuje do pierwszej połowy pojedynku o Superpuchar Hiszpanii.
Druga połowa to masa niewykorzystanych sytuacji przez świetnie spisującego się w okresie przygotowawczym Karima Benzemy. Real czekał na ataki Blaugrany. Na czekaniu się skończyło, bo w 55 minucie Xavi Alonso płaskim strzałem pokonał zasłoniętego Victora Valdesa. Niestety na 55. minucie strzelanie w Madrycie się zakończyło. Jednakże mecz oglądało się wspaniale, zawodnicy obu drużyn nie pozwalali się nudzić publiczności i widzom przed telewizorami.
W 83. minucie konfrontacji doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Callejon dośrodkował do Cristiano Ronaldo, Valdes wybił piłkę, a następnie zahaczył ręką CR 7, który biegł do piłki. Nie ulega wątpliwości, że napastnik „Królewskich” dodał trochę teatru, ale mimo wszystko sędzia mógł podyktować rzut karny.
Za trzy dni drugi mecz na Camp Nou. Realowi do zwycięstwa zabrakło trochę szczęścia oraz wykończenia przy stuprocentowych okazjach, jednak Barca jest w lepszej sytuacji, ponieważ strzeliła dwa gola na boisku rywala. Oby rozstrzygający mecz przysporzył nam jeszcze więcej emocji, niż ten w stolicy Hiszpanii.
1. mecz o Superpuchar Hiszpanii
Real Madryt – FC Barcelona 2-2 (1-2)
Bramki: 1-0 Mesut Oezil (14.), 1-1 David Villa (36.), 1-2 Leo Messi (45. + 1), 2-2 Xabier Alonso (55.)
Wideo bramki z TVP strzelone w tym meczu:
1-0 Mesut Oezil (14.)
1-1 David Villa (36.)
1-2 Leo Messi (45. + 1)
2-2 Xabier Alonso (55.)
Kontrowersyjna sytuacja między Valdesem a Ronaldo:






Bravo dla Villi. A i jeszcze jedno, w ostatnim filmiku nie bylo faulu. Ronaldo sam wbiegl na nogi Valdesa. W komciu chce napisac tez o golu Messiego. Zjecjal calom obrone Realu a potem lekko technicznie strelil pilke w dolny rug bramki.